Sri Lanka. Budżet, ceny, informacje praktyczne

To będzie praktyczny wpis o kasie, jaką wydaliśmy na Sri Lance. Napiszę ile kosztował nas 19-dniowy pobyt na Cejlonie, jak i za ile się tam dostaliśmy, jak i za ile ogarnęliśmy wizę. Ile dziś kosztują przykładowe produkty, usługi i opłaty wstępów na Sri Lance. Na koniec o tym, gdzie przepłaciliśmy i jakie triki wykorzystywaliśmy, aby oszczędzić na wyspie. Enjoy!

Słowem wstępu. Staramy się być niskobudżetowi. W naszej azjatyckiej podróży kombinujemy tak, aby wydać jak najmniej. Targujemy się o wszystko. Zdrowego rozsądku nam jednak nie brak i jeśli stoimy przed wartym zobaczenia zabytkiem lub chcemy spróbować coś, czego w Europie nie doświadczymy – przełykamy ten większy wydatek. Jeśli po tygodniu ostrego tempa złapie nas jakiś wirus – dopłacamy, aby dostać pokój w wyższym standardzie (bo zazwyczaj wybieramy te najtańsze miejscówki). Generalnie staramy się wydawać nasz ciężko zbudowany budżet z głową.

W naszym dwuosobowym zespole wiele zadań realizujemy wspólnie. Niektóre obowiązki bywają za to ściśle podzielone. Z reguły to Marta zajmuje się wyszukiwaniem atrakcji turystycznych i planuje nam dzień, zaś ja nawiguję nas w drodze, dbam o naszą elektronikę i zarządzam finansami (obsługuję konta bankowe, biegam po ATM’ach, ustalam dzienne budżety, księguje wydatki, analizuję je, dokonuję płatności w Internecie i w realu).

Sri Lankę mam policzoną z dokładnością do jednej złotówki. Wszystko za sprawą genialnej androidowej apki na smartfona – Home Budget Manager (darmowy 30-dniowy trial lub 8 zł za pełną wersję). Przejrzysta i banalna w obsłudze pozwala za pomocą kilku kliknięć wrzucić każdy dokonany wydatek do bazy. Sam ustalasz sobie kategorie płatności. W każdej chwili możesz przejrzeć stan konta lub rzucić okiem na podsumowania wydatków. Testowałem przed i w trakcie podróży kilka aplikacji i ta nie ma sobie równych! Do pobrania tutaj: http://xurl.pl/homebudget

Czas na mięso! Na Sri Lance byliśmy w okresie od 09.04.2015 do 27.04.2015 (19 dni). Myślę po polsku, piszę po polsku, dlatego wszystkie ceny i wydatki podaję w polskiej walucie (choć na Cejlonie płaci się w rupiach lankijskich. 1 zł = 37 rupii).

* Jeden bilet na dwa przeloty (klasa ekonomiczna) dla dwóch osób Madurai (Indie) – Colombo – Madurai kosztował nas 1055 złotych. Były to tanie linie lotnicze SpiceJet. Podobno na Sri Lankę można się dziś dostać tylko drogą lotniczą (podobno, bo słyszałem też plotki o niebezpiecznych promach z Indii).

* Wiza. 256 złotych za wizę dla dwóch osób załatwioną na lotnisku. Przyjmują tylko dolary. 35$ to koszt jednej pieczątki wbitej na lotnisku, 30$ to koszt wizy gdy aplikujesz o nią przez Internet.

* 19-dniowy pobyt (nie licząc biletów lotniczych i wiz) kosztował nas 2 874 zł. Jeden dzień pobytu dla dwóch osób wyniósł zatem 151 złotych. Szczegóły:

Sri Lanka wydatki 2

(a) atrakcje turystyczne: 822 zł // 43 zł dziennie. Bardzo drogie, wg mnie większość nie warta swojej ceny.

(b) noclegi (18 noclegów): 729 zł // średnio 41 zł za pokój. Najtańsze pokoje na Cejlonie to koszt 25-40 zł. W Negombo nie udało nam się znaleźć taniej niż 53 zł. W Nuwara Eliya (najdroższe miejsce na wyspie) wpakowaliśmy się na pokój za 93 zł.

(c) wyżywienie: 569 zł // 30 zł dziennie. Śniadania robiliśmy sami ( zestaw kilku słodkich bułek + dwa serki homogenizowane + kilka bananów + papaja), obiady i kolacje jedliśmy w lokalnych, więc tanich knajpach. Kilka razy dla przyjemności jedliśmy coś na wypasie w lepszych miejscach.

(d) komunikacja: 189 zł // 10 zł dziennie. Najczęściej autobus, kilka razy pociąg, rzadko riksza. Na krótkich dystansach podróżowaliśmy autostopem.

(e) zakupy: 169 zł // 9 zł dziennie. Były to chemia, lekarstwa, ubrania, drobna spożywka z supermarketu.

(f) napoje: 161 zł // 8 zł dziennie. Woda, soki, kawa, herbata, coca cola itp. Upały były, piliśmy bardzo dużo.

(g) inne: 126 zł. Głupia, smutna historia. Pierwszego wieczoru, zmęczeni po podróży po kolacji podczas płacenia pomyliłem banknot 500 rupii lankijskich (13 zł) z 5000 (132zł) rupii lankijskich. Oba banknoty są tej samej wielkości, o podobnej barwie, różnią się jednym „0” więcej (przynajmniej ja tak to widzę). Pomyłkę odkryłem pół godziny po odejściu od kasy, porównując zawartość portfela z rozliczeniem z aplikacji. Historia smutna, bo restauracja była częścią naszego hotelu (to samo załoga), a nikt z personelu nie przyznał się, że w kasie jest o 4500 rupii za dużo.

(h) usługi: 80 zł. Dwa razy zamówiliśmy pranie, dwa razy wypożyczyliśmy motor, który dodatkowo musieliśmy zatankować.

(i) Internet: 22 zł. Jedna karta sim z jednym pakietem 1 GB. Wystarczyło na cały pobyt.

(j) pamiątki: 8 zł.

————

Przykładowe ceny na Sri Lance w 2015 roku:

  • 1.5 l Butelka wody: 2.2 zł,
  • 0.5 Coca Cola: 2.8 zł – 3.0 zł,
  • Kawa, herbata: 1 zł w lokalnej knajpie. 2 zł w restauracji,
  • Kit Kat 50 gram: 2 zł,
  • Żel pod prysznic 100 ml: 8-12 zł,
  • Pasta do zębów 100 ml: 2-4 zł,
  • 0.5 kg bananów: ok. 2,5 zł,
  • Jedna papaja: 2.5 zł,
  • Kilo cebuli: 3.5 zł,
  • Bułka słodka: 1 zł,
  • Bilet miejski trasa ok. 5 km: 50 groszy,
  • Bilet bus trasa 50-100 km: 2.5-4 zł,
  • Bilet kolejowy 200 km 3 klasa: 7 zł,
  • Bilet kolejowy 200 km 1 klasa: 16 zł,
  • przejazd rikszą 3 km: 4 zł,
  • przejazd rikszą 8 km: 19 zł
  • Wypożyczenie skutera: 25-40 zł za dzień,
  • Litr benzyny: 3 zł,
  • pranie: skarpetki lub koszulka – 50 gr, długie spodnie – 1 zł, polar – 2 zł,
  • Tradycyjna potrawa Cejlonu – Kothu: 6 zł w lokalnej knajpie. Od 10 zł w górę w restauracji,
  • Ryż z kurczakiem: 5 zł w lokalnej knajpie. 10-12 zł w restauracji,
  • Zupa pomidorowa: 2 zł w lokalnej knajpie. 7 zł w restauracji,
  • Dwa samosy: 3 zł,
  • piwo: 6.5 zł,
  • butelka wina: 70 zł,
  • Zestaw ryba 100g + frytki lub warzywa: od 22 zł w górę,
  • Bilet wstępu do parku narodowego: od 70 zł w górę,

DSCF5808 DSCF5804 DSCF5790

Więcej informacji o cenach atrakcji turystycznych i noclegów na Cejlonie pojawi się w kolejnych wpisach na blogu.

Kilka przydatnych trików na Sri Lance:

1. Na Sri Lance najpopularniejsza jest komunikacja autobusowa. Czerwone autobusy (łatwo je rozpoznać) należą do komunikacji publicznej, reszta to prywaciarze. Taniej (i szybciej) podróżuje się tymi pierwszymi. Nigdy nie pytaj o rozkład jazdy (rzadko spotykane zjawisko na SL), autobusy kursują z dużą częstotliwością (nigdy nie czekaliśmy na nie dłużej niż 5 minut).

2. Choć bilety kolejowe oraz autobusowe nie są drogie, warto korzystać na Sri Lance z autostopa. Lokalesi są bardzo otwarci na turystów, chętnie zatrzymują się na widok wystawionego kciuka oraz sami rozpoczynają rozmowę w trakcie podróży. Więcej o tym we wpisie Marty: Kciukiem po Cejlonie. Jak działa autostop na Sri Lance.

3. Najlepiej unikać restauracji turystycznych, zwłaszcza tych nastawionych na przybysza z zachodu (jeśli widzisz naklejkę „Trip Advisor” to właśnie stoisz przed jedną z nich). Ceny w takich miejscach są dwa lub trzy razy większe, a jedzenie nie powala. Lepiej wejść do lokalnej knajpki (rozpoznasz ją po lokalesach w środku) lub stołować się w miejscu, w którym nocujesz (jeśli nocujesz u lankijskiej rodziny).

4. Najlepszą formą noclegu na Cejlonie są family guest house’y. Jak nazwa wskazuje obiekt taki zazwyczaj prowadzony jest przez poczciwą lankijską rodzinkę. Często to bardzo otwarci ludzie, którzy w cenie noclegu (lub za niewielką opłatą) przygotują dla Ciebie prawdziwy domowy posiłek i chętnie utną pogawędkę, jeśli będziesz miał na taką ochotę.

5. Warto się targować. O cenę zakupów na targu, rikszę czy nocleg. Choć nie jest to dla Lankijczyków sport narodowy (jest dla Indusów), to zawsze uda się wywalczyć obniżkę. Zwłaszcza, że ceny na Cejlonie lubią być zawyżone.

6. Upewnij się dokładnie czy atrakcja turystyczna, którą chcesz odwiedzić, jest warta swojej ceny. Wpisz jej nazwę w Google, zajrzyj na forum Trip Advisora, poczytaj o wrażeniach ludzi, którzy tam byli. Problemem większości tych miejsc jest relacja cena – jakość.

Chłopak z górskiego miasteczka, w którym brak dostępu do prądu, gazu i wody (czyli z Kowar). Absolwent administracji, działacz społeczny, sportowy dzik (chrum, chrum). Był w swoim życiu już m. in. biegaczem, piłkarzem, instruktorem ZHP, prezesem stowarzyszenia, przewodniczącym organizacji studenckiej, ślusarzem i nawigatorem dźwigów. Zawodowo: czelendżuje problemy w dużej korporacji. Poza podróżowaniem lubi: zapach dymu z ogniska i filmy Waititiego.

komentarz

  1. Andrzej
    26 grudnia 2016

    Lecę 07,01 jak mam się zachować?

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *