11 oznak azjatyckiego przyzwyczajenia

Właśnie mija piąty miesiąc naszej podróży. Zdążyliśmy przemierzyć Indie, objechać Sri Lankę, poznać dogłębnie Birmę, skosztować Tajlandii, dotrzeć do Malezji. Zdążyliśmy też… nasiąknąć nieco tutejszymi zwyczajami i przyzwyczaić się do niektórych podróżniczych niewygód. Choć ciężko wrzucić wszystkie azjatyckie kraje do jednego worka, to istnieją takie zachowania, które powtarzają się na wielu szerokościach geograficznych tego zwariowanego kontynentu. Dodajmy – zachowania, które naprawdę wchodzą w krew! Jesteśmy niczym kameleony, ale uwierzcie – po pewnym czasie też zaczęlibyście nazywać azjatyckie dziwactwa jedyną słuszną normalnością.

Bierz i czytaj!

Dlaczego nie przepadam za Indusami – część druga

Część druga wpisu o tym, jak to Indusi nie przypadli mi zbytnio do gustu. Po Indusach: Wpychaczu, Śmieciarzu, Beep Beep, Disko i kucharzu (dlaczego nie przepadam za Indusami – część pierwsza) przyszła pora na pozostałą piątkę. Będą: anegdota z potwornym miastem Pune w tle, kilka dialogów, a przede wszystkim wyjaśnienia, co z tymi Indusami jest nie tak. Wszystko według mojej subiektywnej opinii.

Bierz i czytaj!