Kirgistan na rowerze – informacje praktyczne, ceny, wskazówki

Czterech kumpli bez rowerowego doświadczenia w 11 dni przejechało 788 km po surowym kraju, którego obszar w 93% pokryty jest górami. Choć większość wyjazdu towarzyszyła im choroba faraona, twierdzą, że była to jedna z większych przygód w ich życiu, którą powtórzyliby nawet wybudzeni w środku nocy. Tu nie będzie wspominek, bo to wpis praktyczny – od narodzin pomysłu, przez logistykę, po realizację. Co, gdzie i za ile. Dla tych, którzy chcieliby ruszyć w podobną podróż.

Bierz i czytaj!

Jak nie wypożyczać auta na Sycylii

wypożyczenie auta na Sycylii

Chcieliśmy wydymać Freda, a to Fred wydymał nas. To będzie krótka historia o sycylijskiej wypożyczalni samochodów AutonoleggioOne, która trafiła na naszą listę rzeczy zakazanych – takich jak zupa szczawiowa, wyśmiewanie Czechów za brak dostępu do morza oraz kupowanie używanych skuterów od Wietnamczyków w Sajgonie. Będzie też o sycylijskich drogach, braku zasad na drodze i trollujących stacjach paliw. 

Bierz i czytaj!

Ile kosztuje podróż do Azji? Budżet na 8 miesięcy – podsumowanie

Ile wydajecie dziennie? Ile was ta podróż kosztowała? Ludzie spotkani w trakcie i po podróży pytali się częściej o kasę niż o nasze imiona. Dlatego zawsze odpowiadaliśmy, że Andrzej i Bożena. Mamy wszystko policzone co do jednego ciaka. Nie tylko dlatego, żeby zaspokoić ciekawość innych. Taki był nasz cel od początku. Nasza podróż miała trwać tyle, na ile starczy kasy i sił. Jednego i drugiego starczyło na ponad 8 miesięcy.

Bierz i czytaj!

Słonie na Sri Lance. Cała prawda o Pinnawala i Uda Walawe

Miałam takie niewinne marzenie z dzieciństwa – zaprzyjaźnić się ze słoniem. Nic dziwnego więc, że kiedy już znaleźliśmy się na Sri Lance, nie było opcji, by ominąć słoniowe atrakcje – wszak tak dużo słyszałam o dzikich słoniach niszczących uprawy na północy i tych żyjących w parkach narodowych na południu! Niestety wiele słyszałam też o cierpieniach azjatyckich słoni i ich wykorzystywaniu ponad siły. Dlatego muszę tu podkreślić, że „atrakcją” nie jest dla mnie ujeżdżanie słonia, karmienie go słodyczami czy otrzymywanie błogosławieństwa trąbą – tresowane słonie cierpią, a ich kręgosłupy nie są przystosowane do dźwigania ciężarów.

Bierz i czytaj!