Strachy moje podróżne

Oglądaliście kiedyś bollywoodzki film – taki spod znaku rozrywkowego masala movie? Jeśli tak, to dobrze wiecie, że od emocji w tym kinie aż kipi – śmiech przechodzi w płacz, miłość w nienawiść, złość w akceptację… Kilku badaczy indyjskiego kina utrzymuje, że takie pojmowanie filmu wywodzi się z koncepcji rasa – czyli koncepcji smaków teatru indyjskiego. Krótko mówiąc: do pełnego doświadczenia spektaklu konieczne jest wystąpienie jak największego nagromadzenia emocji. Otóż w mojej głowie jest teraz taki masala movie, że klękajcie narody.

Bierz i czytaj!